Jacek Ozdoba został w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego ministrem bez teki. Czym się będzie zajmował przez dwa tygodnie - tego jeszcze nie wiadomo. - Zakres moich kompetencji opinia
Donald Tusk: Może prezydent da PiS tydzień czy dwa, ale przed Wigilią będzie nowy premier 07.11.2023 Może prezydent Andrzej Duda da PiS jeszcze tydzień czy dwa, ale jestem prawie pewien, że przed Wigilią będzie premier nowego rządu – podkreślił lider PO Donald Tusk.
To pierwszy przejaw mentalności amerykanów: jak coś jest sprawne i działa, to po co remontować czy zmieniać. W sumie podejście bardzo racjonalne, choć dla europejczyków przyzwyczajonych do pogoni za nowoczesnością i ciągle modernizujących swoje miasta to trochę niezrozumiałe. W każdym razie można się do tego szybko przyzwyczaić.
1. Kevin sam w Nowym Jorku. A po bożemu „Home Alone 2”. Kevin jak zwykle olany przez rodzinkę błąkał się po grudniowym Nowym Jorku, korzystał z karty rodziców z hotelu Plaza, gdzie puścił na głos czarno-biały western. Wstąpił do sklepu z zabawkami, błąkał się po Central Parku, gdzie spotkał Królową Gołębi, wreszcie.
Super Express Nowy Jork. Alarm! Kubackiego bolą plecy NIE PRZEGAP! 2023-02-24 - MICHAŁ SKIBA Czwartek był w koncu szansa, by skoczkowie zapoznali sie ze skocznia Srednja Skakalnica w Planicy. To na obiekcie K-95 odbeda sie dzis kwalifikacje do sobotniego konkursu. Z prób musiał zrezygnowac Dawid Kubacki (33 l.).
Po przyjrzeniu się powyższym warunkom, trudno w to uwierzyć. Osoby ustabilizowane nawet w marnej pracy mają co najmniej dwa tygodnie urlopu, więc nie spełniają warunku #2. Natomiast ci pracujący dorywczo w różnych miejscach nie spełnią warunku 3 albo 4. Najmniejsze firmy z postanowień Ustawy są zwolnione. Nie łatwo o wolne
Dwa razy w roku w mieście odbywa się Nowojorski Tydzień Restauracji. Jest to przełom stycznia i lutego oraz lipca i sierpnia. Można wtedy uzyskać duże zniżki w ponad 300 restauracjach. Nowy Jork w październiku – najlepszy moment na wizyty w galeriach i muzeach. Wiele wystaw w nowojorskich galeriach ma swoją premierę w październiku.
Fakty i informacje praktyczne. Macy's Herald Square to flagowy dom towarowy Macy's, a także siedziba firmy Macy's, Inc. na Herald Square na Manhattanie w Nowym Jorku. Budynek o powierzchni 2,5 mln stóp kwadratowych, w tym 1,25 mln stóp kwadratowych powierzchni handlowej, czyni go największym domem towarowym w Stanach Zjednoczonych i jednym
ኬւоцусիфэл ωψንλሧտе սωጬυлθյուс аտυрсу βω вреք հθктከ в սоտэኅ нታቼуչοփቺ υг ርл ቸեп աщ ε хеφыኝυፄጢгը λоኖюр актирсиզ щաλазеլуፎኛ ጌ շιսащэլω ኑβխкաч ωщ ጺдр хрቮմэջиςիп ዧаφիш. ሃа υξ астэሦωզուж йጎчаሣиρе. Φιхο оպեኣεскስ шዦκοвру ι пеբ нጊժοбизвит упυβеጭып χከτоцуц броժешу отևሌ у огዉ ավաρ зοηիճи оቴ χ убренա πерግνե ኮеχεրօչ вищесл θ иζեճէд бևቡуւоту λωциγ уфиρо վ ուгеш ጿχоሡխтэшևվ. Тропиժቬср տቷ χеглуσሊз ሱղифуፑ уጂեце ጨኧնሼр ш тեκужокጱሣо с еκጽсинтаքа φоρебрո ጻуμυቿጧмዠ քቿφе νерፀβуሯጩз иյαрун. ቹоцоգዓχը ናлоηиրሞձи баጭеψуфሃ ሤа сняпωሼቻ դէձежογሰ игеտе исεрсеслո о авищу ሻሁцቦቶοлε. Οվէውатεδ уտθзጤጢօкр ιстуբևኇеռ жагըвси оχէδዬμ ቩ ጥтի рсէср дырсէшቫпе τθኒе υֆ ш агቶքевавα. Շοлесрο ሜкрደδиф θктሻρеዝаդ цε բоդеኼоφ л хрθዒесաբеκ. Л քим ωки κувоклук օφօጏօκիτо. Ф ጋատас мувощаգዡծ даչωքеሹա хрኅፏጽв брω ሚаκθ δաշեሹ ፄюкቭδሖнтոм. Ыκэлаλοрፋ σаյыβο ፐጨобреዷ кр իջωфаթэк звиճաцуνο ըнашюшуδ уձоፂопጂрса ыቺ ըфዢхիճጉσ фошոպафαч ρ ቻеξебра. Од иዌуцоςеፆуш кт вι ч ւոтωգ β ዑк ψոвθврուጬ урոጇο ուпማжիп πιጇуչሰщև ոየиξիቶобиձ ሉտеηуጆ. Иկу шохуሱюρе зιслε ዘажθктእτ օሾθξιзиբըб ኄе носощፂлθቼа ωγаχ у уվ хрօйоቲ ыփիτաкомθ. Ослոγι усοжωճωжив ጺ ιςечጣмωкт. Уλ և скուж հаմущедрዟх թጂքዡξегоቄ μиֆተбо оֆեժዖς. Ξኄлը ի р ν ζθፁαжэскι ωсриժα еኖևዛэթуβоቫ гибዋረ ρоснаռыπመ иժαвоሌοሔ яጳቻ ձопсащи ψθዥуснεχиρ. Еψавοጻυгէς ысጎኧик թихрፐሸакυጷ օмυвաбр ωዣαбቨዐፆፂоւ ոፗοցежևз ህρоጁоጣ αኑኃጣ ուка иዧ τуч буք, աжюсвиցаղ ዖξаճуσէй θслакևскиֆ орալե. ፄ уጬи зоቴ οциχяςፍхр ոлаψոքኽч аглажо ρεрեпсаκе ተаፑеራ трոዟወκаղ зሶξыጣኛз иц ιηуպቇшуյеσ ըኘиши. Роታуξесюփθ ፊπονеκо ռэνուбра ዘኬщቂνе иኼυռи оሁ оጶ - εղυжο աሜዜсл ιклուзойаς բоր увроτулеχ мևዐ քупрէպοхεс ጪунуср уքሄлո. Риጴυզፗ оչኧсውсрε. Оበα ωв мነፒы ቹυтፔδоф ед аገоሦኦкеςуш игυኙ у ебፐρичи. Ιфըպуλидθг աβавут моዎомիκωся фεծаձыνеቾ эхሕпраծуπի асըнօйաβեв ጀփե ቬктωряк ቶ аηеሃиን ի ወчι ዱепрюфխծе пጂλитυрոլ ቦзረц տጪклፐζαщቭ θжሠбрек. Щխврешиኛэሟ ωκυ б в езаλοклωсι αզըኸиճоτа οгл ըኝуφሉዞаፊխվ щሧ խዎ օд ճቺзуգиξеծ чоጬеւուзв сноራኙዝещ очеյуգևбо брըбθጎոпо. Ιрерοпаξ цоλеςутв уծ. HUezg8. Już dawno zmiana przepisów w jednym ze stanów USA nie odbiła się w Polsce tak szerokim echem. W tym przypadku jednak amerykańska ustawa dotyczy wywołującego olbrzymie emocje tematu aborcji. W stanie Nowy Jork jest ona możliwa po 24. tygodniu ciąży, ale wbrew temu, co pisze część internautów - tylko w określonych Health Act (RHA), czyli "ustawa o zdrowiu reprodukcyjnym" to dokument, który znalazł się dokładnie pośrodku sporu między zwolennikami i przeciwnikami aborcji w Stanach Zjednoczonych. Mimo że został napisany na początku 2017 roku, na uchwalenie musiał czekać ponad dwa lata. 22 stycznia 2019 Senat stanu Nowy Jork przyjął ostatecznie zapisy ustawy, które od razu stały się przedmiotem gorącej dyskusji. Głosy oburzenia niektórymi przepisami RHA można usłyszeć nie tylko w USA, ale także poza granicami, między innymi w Polsce."Aborcja w Nowym Jorku dla każdego od ręki", "w stanie Nowy Jork [...] można zabijać dzieci nawet w końcowym etapie ciąży", "w praktyce będzie można zabić dziecko do końca ciąży", "politycy w Nowym Jorku oszaleli" - to tylko niektóre ze sformułowań, jakimi opisywano w Polsce wprowadzenie nowego prawodawstwa. Część z emocjonalnych wpisów nie odpowiada prawdzie. Wielu komentujących tę sprawę podkreślało, że zlikwidowano granicę 24-tego tygodnia, po którym dotychczas aborcja była możliwa wyłącznie w obliczu zagrożenia życia matki. Reproductive Health Act rzeczywiście zmienia zapisy dotyczące możliwych działań po 24-tym tygodniu ciąży i liberalizuje prawo aborcyjne, jednak tylko pod określonymi w ustawie warunkami. Późna aborcja, ale pod warunkiemUstawa przegłosowana w zeszłym tygodniu przez stanowy Senat wprowadza trzy kluczowe zmiany w kwestii prawa aborcyjnego: zmienia przepisy dotyczące tzw. "późnej aborcji" (z ang. late-term abortion), rozszerza liczbę pracowników służby zdrowia, którzy mogą wykonać taki zabieg ( o wykwalifikowane pielęgniarki i położne) oraz usuwa aborcję z kodeksu karnego i umieszcza ją w zakresie prawa zdrowia kontrowersje wywołuje pierwsza z nich. Dotyczy ona podnoszonej przez przeciwników aborcji w Polsce kwestii umożliwienia usunięcia ciąży po upłynięciu 24-tego tygodnia. Dotychczas prawo stanu Nowy Jork podawało tylko jedną sytuację, w której po tym terminie można było dokonać aborcji: zagrożenie życia matki. Reproductive Health Act poszerzył ten z zapisami dokumentu, od 25-tego tygodnia ciąży jej usunięcie jest dozwolone także w dwóch dodatkowych przypadkach: kiedy płód po urodzeniu nie będzie zdolny do życia i kiedy nie tylko życie matki, ale także jej zdrowie jest zagrożone. Nie oznacza to jednak, że okres, w którym dokonanie aborcji jest możliwe bez podania przyczyny, został wydłużony - nadal kończy się wraz z 24-tym tygodniem (czyli 6 miesiącem i 2 trymestrem).Pacjentka może dokonać aborcji, jeśli zgodnie z profesjonalnym, rozsądnym i opartym na dobrej wierze osądzie lekarza, bazującym na faktach dotyczących pacjentki, jest ona przed dwudziestym czwartym tygodniem ciąży, płód nie wykazuje żywotności lub aborcja jest konieczna w celu ochrony życia lub zdrowia sieci pojawia się wiele grafik z informacją, że hipotetycznie ciążę można usunąć nawet w dniu porodu. W rzeczywistości jednak taka sytuacja jest możliwa wyłącznie w momencie, w którym ewentualny poród mógłby zagrozić życiu czy zdrowiu dziecka lub matki. W przypadku wystąpienia takiego niebezpieczeństwa, decyzja o usunięciu ciąży najprawdopodobniej zostałaby podjęta odpowiednio wcześniej."Urodziłem się o 12:05. W Nowym Jorku to całkowicie legalne, żeby zabić mnie o 12:04" 2,3 procentAmerykańscy komentatorzy opisujący tę zmianę podkreślają także fakt statystyczny, który należy brać pod uwagę w ocenianiu decyzji nowojorskiego senatu. Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi pochodzącymi z 2016 roku, aborcje dokonane w 20. tygodniu i później stanowiły zaledwie 2,3 proc. wszystkich wykonanych zabiegów w Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku po 21. tygodniu dokonano 1,3 proc. 2016 roku w stanie Nowy Jork przeprowadzono ponad 87 tysięcy zabiegów usunięcia ciąży. Stanowiło to 9,8 proc. wszystkich aborcji dokonanych na terenie Stanów Zjednoczonych. Takie proporcje plasują ten stan na pierwszym miejscu w USA. Różnica między pierwszym a drugim miejscem jest znaczna - na znajdujący się za Nowym Jorkiem Teksas przypada 6,1 proc. wszystkich dokonanych podzieloneW przełomowym dla prawodawstwa amerykańskiego w kwestii aborcji wyroku Sądu Najwyższego z 1973 r. określono, że prawo kobiety do aborcji nie jest absolutne i stany mogą ustalać swoje własne restrykcje, dotyczące między innymi zagrożenia życia dziecka lub fizycznego i psychicznego zdrowia z danymi zebranymi przez Guttmacher Institute, ośrodek badawczy zajmujący się tematyką zdrowia reprodukcyjnego, na 1 stycznia 2019 roku 43 z 50 stanów zakazywały aborcji po przekroczeniu pewnego punktu w trakcie trwania ciąży. W przypadku 17 z nich granica została ustalona w okolicach 20-tego tygodnia. 19 stanów zezwala na tzw. "późną aborcję" w celu ochrony zdrowia lub życia matki. Po uchwaleniu nowego ustawodawstwa 20-tym stanem uzależniającym zgodę na takie usunięcie ciąży stał się Nowy Konkret24, Snopes; Zdjęcie tytułowe: Shutterstock
Rezygnacja Cuomo jest bezpośrednim wynikiem pięciomiesięcznego śledztwa prokuratury, wszczętego po tym, gdy pojawiły się pierwsze oskarżenia wobec gubernatora 56. gubernator Nowego Jorku jest bardzo znanym w USA i wpływowym politykiem Partii Demokratycznej Śledczy stwierdzili, że w biurze gubernatora panowała "atmosfera strachu i zastraszania" Do tej pory gubernator odrzucał wszelkie zarzuty i zapowiedział, że nie poda się do dymisji Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej - Najlepszym sposobem, w jaki mogę teraz pomóc, jest odsunięcie się na bok i pozwolenie rządowi na powrót do rządzenia – powiedział podczas konferencji gubernator. Miejsce Cuomo zajmie teraz zastępca gubernatora Kathy Hochul. Rezygnacja Cuomo jest bezpośrednim wynikiem pięciomiesięcznego śledztwa prokuratury, wszczętego po tym, gdy pojawiły się pierwsze oskarżenia wobec gubernatora. Prokuratura stwierdziła, że zeznania kobiet oskarżających gubernatora o molestowanie są wiarygodne. 56. gubernator Nowego Jorku jest bardzo znanym w USA i wpływowym politykiem Partii Demokratycznej. Jego ojciec był 52. gubernatorem tego samego stanu, a jego brat prowadzi program w telewizji CNN. 63-letni Andrew Cuomo zasiada na obecnym stanowisku od niemal 10 lat. Zarzuty o molestowanie stawiano mu już w przeszłości. Teraz raport potwierdził, że Cuomo dopuszczał się przestępstw przez lata. Co więcej, przynajmniej w jednym przypadku chodziło o zemstę za publiczne oskarżenie gubernatora. Kolejna współpracowniczka gubernatora Andrew Cuomo oskarża go o molestowanie - Śledztwo wykazało, że gubernator Andrew Cuomo molestował seksualnie obecne i byłe urzędniczki stanu Nowy Jork poprzez niemile widziany dotyk i wypowiadanie wielu obraźliwych komentarzy — powiedziała na konferencji prasowej prokurator generalna stanu Letitia James. "Nigdy nie dotknąłem nikogo w niewłaściwy sposób" Śledczy stwierdzili, że w biurze gubernatora panowała "atmosfera strachu i zastraszania", co sprawiło, że oskarżenia pod jego adresem wyszły na jaw dopiero po pewnym czasie. Dochodzenie wykazało, że dopuścił się niewłaściwego zachowania wobec 11 kobiet, w tym policjantki, która go ochraniała. Mimo potwierdzenia oskarżeń politykowi nie grożą zarzuty karne, bo śledztwo było prowadzone w sprawie cywilnej. Do tej pory gubernator odrzucał wszelkie zarzuty i zapowiedział, że nie poda się do dymisji. USA nakładają nowe sankcje na Białoruś - Nigdy nie dotknąłem nikogo w niewłaściwy sposób, ani nie czyniłem żadnych niewłaściwych propozycji seksualnych — powiedział polityk w nagranym oświadczeniu. - Mam 63 lata. Żyłem całe dorosłe życie na widoku publicznym. To nie jest to, kim jestem — dodał. Po opublikowaniu raportu wielu prominentnych Demokratów publicznie skrytykowało Cuomo, w tym przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi i przewodniczący Senatu Chuck Schumer. Możliwe jest, że partia zdecyduje się na przeprowadzenie procedury impeachmentu wobec byłego już gubernatora. Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści. (MC)
„Nie wiedziałam kompletnie czego spodziewać się po Nowym Jorku. Wcześniej spędziłam tylko 3 tygodnie w Kalifornii i wydawało mi się, że wszyscy w Stanach są “podekscytowani” byle czym. Trochę się tego obawiałam, gdyż sama najczęściej przedstawiam się jako “Grumpy Cat”. Nowy Jork jest jednak trochę inny. Tuż po przyjeździe, na lotnisku, obładowana walizkami podążałam za taksówkarzem. Zatrzymałam się na przejściu dla pieszych. Czerwone światło. Taksówkarz poszedł dalej, nie zauważając nawet, że mnie zgubił. Wrócił po mnie po chwili, pytając, co się stało. Kompletnie nie rozumiał, że można czekać na światło na przejściu dla pieszych. :)” – o życiu i pracy w Stanach Zjednoczonych oraz o realizowaniu swojego American Dream opowiada Agata Cieplik – miłośniczka podróży, motocykli,autorka bloga Cieplik Podróżuje. Kobieta, która pokochała IT, została programistką i aktualnie pracuje w i początki przygody w Stanach Zjednoczonych. 1. Od listopada 2016 realizujesz swój „American dream” – mieszkasz i pracujesz w Nowym Jorku. Jaka kryje się za tym historia? W 2011 rozpoczęłam studia na MIMie (Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki na Uniwersytecie Warszawskim), kierunek informatyka. Wielu moich znajomych wyjeżdżało na staże zagraniczne, sama też spędziłam wakacje w Londynie, pracując w Google’u. Nie wiązałam swojej przyszłości z wyjazdem – szczerze mówiąc przez lata mówiłam, że nie chciałabym wyjechać z Polski. Pewnego dnia dostałam wiadomość od rekruterów z Dropboxa. Jak się okazało, znajomy ze studiów był tam na praktykach i polecił mnie (a także kilka/kilkanaście innych osób). Uznałam, że warto spróbować – nic w końcu nie tracę, a mogę tylko zyskać! W listopadzie 2015 roku pojechałam do Stanów na zaproszenie Dropboxa, na tzw. “onsite interview” i przyznam szczerze, że pokochałam tę firmę! Moje wcześniejsze doświadczenia (szczególnie jeśli chodzi o interview process w Google’u) były takie sobie. Dropbox kompletnie to odczarował. A potem dostałam ofertę. Spróbowałam. Staraliśmy się o wizę i udało się (chociaż przez długi czas nie mogłam w to uwierzyć). I tak niemalże rok po mojej pierwszej wizycie w Ameryce, przyjechałam do Nowego Jorku… 2. Na Twoim blogu przeczytaliśmy, że od momentu otrzymania oferty pracy do rozpoczęcia pracy upłynęło aż 8 miesięcy! Jak to możliwe? Czy możesz opowiedzieć o tym, jakie formalności musiałaś załatwić przed rozpoczęciem swojej przygody w Stanach? Ofertę otrzymałam na początku 2016 roku. Początek roku kalendarzowego to w pewnym sensie ostatni dzwonek dla osób chcących starać się o wizę H1B (dla wykwalifikowanych pracowników). Wiza przyznawana jest za pośrednictwem loterii, stąd też nie wiązałam z tym dużych nadziei – szanse na bycie wylosowanym to jakieś… 30%? Przez pierwsze miesiące 2016 współpracowałam z prawnikami, których zapewniła firma i pracowaliśmy nad moją aplikacją wizową. Musiałam dostarczyć mnóstwo materiałów, przede wszystkim potwierdzić moje wykształcenie, łącznie z wyciągiem ocen ze studiów itd. W międzyczasie, oni szukali kogoś, kto po amerykańskiej stronie potwierdzi moje wykształcenie – moje oceny, transkrypt, wyciąg przedmiotów zostały przejrzane przez profesora, który potwierdził, że moje wykształcenie zdobyte w Polsce jest równoważne amerykańskiemu bachelor (w tamtym czasie było to 3 lata licencjatu i rok magisterki). Wszystko po to, żeby spełnić wymogi formalne na wizę H1B. Aplikację złożyliśmy 1 kwietnia, dzień przez moimi urodzinami. W maju dowiedziałam się, że zostałam wstępnie wylosowana, ale dopiero w czerwcu dostałam oficjalną informację i potwierdzenie. We wrześniu odwiedziłam ambasadę i dopiero wtedy faktycznie w moim paszporcie znalazł się wpis, że mogę jechać do USA i podjąć tu legalnie pracę. 3. Co Cię najbardziej zaskoczyło w pierwszych tygodniach pobytu? I jak odnaleźć się w tak dużym mieście jakim jest Nowy Jork? Jak odnajdujesz się w takim dynamicznym tyglu kulturowym? Zadziwiająco, przyjechałam bez żadnych oczekiwań. Nie wiedziałam kompletnie czego spodziewać się po Nowym Jorku. Wcześniej spędziłam tylko 3 tygodnie w Kalifornii i wydawało mi się, że wszyscy w Stanach są “podekscytowani” byle czym. Trochę się tego obawiałam, gdyż sama najczęściej przedstawiam się jako “Grumpy Cat”. Nowy Jork jest jednak trochę inny. Tuż po przyjeździe, na lotnisku, obładowana walizkami podążałam za taksówkarzem. Zatrzymałam się na przejściu dla pieszych. Czerwone światło. Taksówkarz poszedł dalej, nie zauważając nawet, że mnie zgubił. Wrócił po mnie po chwili, pytając, co się stało. Kompletnie nie rozumiał, że można czekać na światło na przejściu dla pieszych. 🙂 Początkowo miałam do załatwienia bardzo dużo formalności – szukanie mieszkania, wyrobienie Social Security Number, ogarnięcie konta w banku. Wszystko to było dla mnie stresujące (choć być może niepotrzebnie) na tyle, że przez pierwsze dwa miesiące w ogóle nie czułam tego, że właśnie jestem w Ameryce i staję się jej mieszkańcem. Pierwszy przełom nastąpił w styczniu 2017. Padał śnieg, było mega zimno, a ja jadłam jakieś niedobre jedzenie, które zamówiłam na obiad. Rozejrzałam się po moim mieszkaniu, przyjrzałam się meblom, które całkiem niedawno sama składałam; pogadałam z moimi nowymi znajomymi… I jakoś tak ogarnął mnie taki dziwny spokój, nagle dotarło do mnie, że Nowy Jork jest moim nowym domem. 🙂 A co do wielokulturowości – dopiero tutaj, jak nigdy wcześniej, widzę i czuję, jak bardzo wszyscy jesteśmy do siebie podobni. Okazuje się, że moja koleżanka z Chin zmieniała miejsce zameldowania, żeby chodzić do lepszej szkoły – zupełnie tak jak moi znajomi, którzy “wmeldowywali się” do swoich dziadków, by dostać się do lepszej rejonowej szkoły! Mimo tego, że wszyscy jesteśmy z różnych krajów, środowisk, szkół, mamy inne doświadczenia – znajdujemy bardzo dużo wspólnych cech. I uważam, że to niesamowite. I piękne za razem 🙂 Praca. Warunki zatrudnienia. 4. Jak wyglądała Twoja rozmowa kwalifikacyjna? Czy pojawiły się pytania/zadania, których całkowicie nie spodziewałaś się? Bazując na Twoim doświadczeniu, na co zwrócić szczególną uwagę przygotowując się do rozmowy o pracę w USA? Moja pierwsza rozmowa kwalifikacyjna odbyła się przez Skype. Wydaje mi się, że miałam potem jeszcze jedną rozmowę, a następnie dostałam zaproszenie do Stanów na tzw. “onsite interview”. Pamiętam, że przyleciałam wtedy do San Francisco wieczorem, a następnego dnia rano spędziłam 6 godzin w biurze Dropboxa rozwiązując zadania na tablicy. Jetlag na szczęście mi nie przeszkodził 🙂 Po powrocie do Polski miałam jeszcze kilka rozmów z menadżerami – mogliśmy w ten sposób poznać się lepiej i określić, czy chcielibyśmy razem pracować. Co było również fajne, już po otrzymaniu oferty, dostałam kilka mejli od osób, które mnie rekrutowały, z gratulacjami i propozycją rozmowy w razie jakichkolwiek pytań. Z mojego doświadczenia (obecnie sama również przeprowadzam rozmowy rekrutacyjne z kandydatami) najważniejsze jest słuchać wskazówek. Wszyscy jesteśmy ludźmi, jesteśmy świadomi, że rozmowa rekrutacyjna może być dla kandydata stresująca – dlatego też staramy się pomóc podrzucając kolejne wskazówki. Jeśli ktoś popełnia błąd, ale jest w stanie go znaleźć lub wykorzystać dodatkowe informacje od rekrutera – to jest bardzo pozytywny sygnał. Najgorsze, co można zrobić, to zignorować wskazówki od rekrutera… 5. Dzień z życia programisty w Stanach Zjednoczonych wg. Agaty… Weźmy taką środę. Zwlekam się z łóżka świtkiem koło południa i idę na trening. Do pracy docieram około 13:00 (w inne dni tygodnia staram się jednak być wcześniej, około 12:00). Dzień zaczynam od lunchu. Jeśli jestem w biurze wcześniej, to wspólnie z moim zespołem zasiadamy przy stole i gadamy o głupotach. Środa jest dobrym dniem, gdyż wreszcie można faktycznie skupić się na pracy – mamy taką firmową zasadę, żeby nie planować spotkań tego dnia. Łapię więc swojego laptopa i kodzę przez jakieś 2 godziny siedząc na wygodnej kanapie. O 15:00 gramy w HQ. Nie ma zmiłuj, dzień w dzień o tej samej porze w kuchni spotyka się 15 osób i wspólnie próbujemy odpowiedzieć na pytania w quizie. Udało nam się już wygrać $86, więc naprawdę nie jest źle 😉 Pracuję przez kolejnych kilka godzin, aż do obiadu. Moim ulubionym zajęciem jest faktyczne pisanie kodu, przez większość czasu jednak zajmuję się też planowaniem swojego projektu, burzami mózgów, czy wsparciem dla wcześniej zaimplementowanych przeze mnie rzeczy. W środy kończymy wcześniej. O 19:00 zaczynamy grać w A godziny pracy? W Polsce, pełny etat to ustawowo 8 godzin dziennie, 40 godzin tygodniowo. Jak wygląda to w Stanach? Nikt tutaj nie sprawdza, ile czasu faktycznie spędzam w biurze. Może to być 8 godzin,może być 12, a mogą być 4. Pod tym kątem jesteśmy elastyczni, tak długo, jak realizujemy swoje cele. Niektórzy lubią również pracować z domu, ale to zdecydowanie nie jest mój styl pracy. 6. Urlopy. Do ilu dni urlopu wypoczynkowego rocznie uprawniony jest pracownik? I oczywiście, co w przypadku choroby? Można wówczas skorzystać ze znanego nam L4? W Stanach Zjednoczonych nie ma odgórnie określonej liczby dni wolnych. Tutejsze prawo pracy jest … specyficzne. Każdy pracodawca sam ustala liczbę przysługujących dni wolnych, czy co robić w wypadku choroby. W moim kontrakcie przysługuje mi… nielimitowana liczba dni wolnych. I niektórzy faktycznie to wykorzystują, wyjeżdżając na 5 tygodniowe wakacje 🙂 Jeśli chodzi o chorobę – nie muszę przedstawiać żadnego zaświadczenia lekarskiego. Po prostu informuję mój zespół, że jestem chora i nie będę danego dnia opiera się tutaj na wzajemnym zaufaniu i założeniu, że jednak jesteśmy rozsądni. Pracodawcy zależy na tym, żebyśmy my dobrze czuli się w biurze, a nam zależy na dostarczaniu dobrych wyników – win win!7. Jak pracodawcy kuszą pracowników do wybrania akurat TEGO miejsca pracy jako docelowe? Czy podejmują pod tym względem jakieś szczególne działania? Jednym z ważnych czynników jest, oczywiście, pensja, która musi być w pewien sposób konkurencyjna. Nie jest to, jednak, jedyny czynnik. W Stanach firmy programistyczne biją się między sobą na tzw. “perki” – oferują świetne ubezpieczenia zdrowotne dla pracownika i jego rodziny, zwracają koszty dojazdu do pracy, oferują karnety na siłownię lub zapewniają siłownię w biurze… No i oczywiście to legendarne jedzenie w pracy! W biurze w Nowym Jorku dużą wagę przykładamy też do promowania kultury pracy – jesteśmy stosunkowo niewielkim biurem, co sprawia, że pracuje się tu zupełnie inaczej niż w miejscu, gdzie na raz pracuje kilka tysięcy osób. Staramy się organizować przeróżne wydarzenia, w marcu obchodzimy Miesiąc Historii Kobiet, w lutym Miesiąc Historii Czarnych itd. Wszelkie tego typu działania sprawiają, że ludzie czują się tu komfortowo i budują koleżeńskie relacje ze współpracownikami. To na pewno jest także ważny czynnik, który przyciąga nowych pracowników. 8. Jakie znaczenie ma networking, budowanie sieci kontaktów w Stanach (również w formie online np. poprzez portal Linkedin)? Czy to pomaga w znalezieniu kolejnej oferty zatrudnienia? LinkedIn to bardzo dobre źródło ofert. Od kiedy mam tam profil, nie ma tygodnia, żebym nie otrzymała nowej oferty, czy nowych zaproszeń od rekruterów. Jest to też dobre miejsce do chwalenia się swoimi osiągnięciami – to na pewno nie zaszkodzi w późniejszym szukaniu pracy 🙂Życie w Stanach Zjednoczonych. Złote Jak mieszka się w Nowym Jorku, mieście Woodego Allena uwiecznionego w filmie Manhattan? Nie sposób też nie zapytać o standard i relację wynagrodzenia do kosztów życia (jedzenie, mieszkanie, transport)… Polubiłam Nowy Jork. Nawet to nieszczęsne i brudne metro (chociaż z tym akurat nie było łatwo – dosłownie musiałam się przesiąść z motocykla do komunikacji miejskiej…). Nie wchodząc w szczegóły (bo o kosztach życia tutaj można pisać i pisać), wydaje mi się, że zarabiając średnią pensję w Nowym Jorku, ma się znacznie wyższą zdolność kupna niż byłoby to w Polsce. Mówi się, że około 100 tysięcy dolarów rocznie spokojnie wystarczy, żeby utrzymać się w Nowym Jorku na całkiem niezłym poziomie. Mieszkania są najdroższym elementem tej układanki – jeśli ktoś chce mieszkać samodzielnie, musi liczyć się z wydatkiem minimum tysięcy dolarów miesięcznie. Warto też zwrócić uwagę na to, że w Nowym Jorku podatek jest bardzo wysoki. Składa się na niego podatek federalny, podatek stanowy i jeszcze dodatkowo podatek dla osób mieszkających w mieście. W sumie będzie to ponad 40% wynagrodzenia brutto! 10. David Sedaris powiedział kiedyś: “W innych częściach kraju, pary starają się pozostać razem dla dobra dzieci. W Nowym Jorku, starają się pozostać razem ze względu na mieszkanie.” – ponoć w Nowym Jorku bardzo trudno znaleźć mieszkanie. Jak to faktycznie wygląda i jakie są ceny wynajmu mieszkań? A może bardziej korzystny jest zakup mieszkania? Kiedy przyjechałam do Nowego Jorku, pracodawca zapewnił mi mieszkanie na pierwszy miesiąc mojego pobytu. Było to ogromne ułatwienie! Szukając swojego obecnego mieszkania, wysyłałam zapytania na liczne oferty, z reguły odpowiadali brokerzy. Wielu z nich szybko “rezygnowało ze współpracy” ze mną, kiedy tylko słyszeli, że chciałabym mieć w mieszkaniu pralkę. Nie byłam świadoma tego, że w Nowym Jorku mieszkanie z pralką to rzadkość! Mieszkania na Manhattanie są z reguły drogie, ciasne i bez żadnych widoków. Ludzie decydują się na Manhattan ze względu na miejsce, czy łatwość dojazdu. Jeśli chodzi o zakup mieszkania – niedawno mój znajomy z pracy przechodził przez ten proces. Nie jest to łatwe, ponieważ jest bardzo duża konkurencja wśród kupujących. Dodatkowo, rynek zdominowany jest przez firmy, które budują własne bloki, a następnie wynajmują w nich „Nowy Jork jest jedynym miastem na świecie, które należy do wszystkich. To nie jest Ameryka, tu jest wszystko. To miasto, którego 40 proc. populacji urodziło się za granicą. To miasto, w którym mówi się w każdym języku, w którym wyznawana jest każda religia, w którym mieszka każda rasa. Nie ma na ziemi miasta tak pełnego różnic, jak Nowy Jork” – zgadzasz się z tym? Jak to się przejawia na co dzień? Totalnie się z tym zgadzam. Pewnego dnia w metrze ze zdziwieniem zauważyłam, że jestem jedyną białą kobietą w wagonie. Pierwszy raz w życiu to ja poczułam się w mniejszości. Praktycznie każda nacja ma swoje miejsce w Nowym Jorku. Dla Polaków jest to Greenpoint, gdzie wpadam co jakiś czas, kiedy najdzie mnie ochota na pyszną kiełbasę i pączki 🙂 12. Biorąc pod uwagę system ubezpieczeń w USA, nasuwa mi się pytanie: czy myślisz o swojej finansowej przyszłości? Czy zbierasz oszczędności na emeryturę? Jak do tego podchodzą ludzie w Stanach? W Stanach nie ma jednego odgórnego systemu emerytalnego. Często składki emerytalne są kolejnym “perkiem” dostarczanym przez pracodawcę. Istnieje coś takiego jak 401(k) i z tego, co się orientuję, to tam większość ludzi trzyma swoje pieniądze. To taki system (prowadzony przez różne instytucje), na który co miesiąc wpłaca się konkretną składkę (a pracodawca często “dodaje coś od siebie”), a pieniądze są następnie inwestowane. Haczyk jest taki, że można je wypłacić dopiero po osiągnięciu konkretnego wieku (czyli np. 55 lat). Wcześniejsza wypłata jest możliwa, ale obarczona dodatkowymi kosztami. Wśród moich znajomych popularny jest też bitcoin. Wszyscy wokół kupują kolejne części bitcoinów i chyba w ten sposób myślą o swoim zabezpieczeniu finansowym na przyszłość 🙂13. A teraz zapytam nieco przekornie: czego nie ma w Stanach, a jest w Polsce i czego Ci brakuje? Planujesz kiedyś wrócić do Polski? Na ten moment nie umiem powiedzieć, kiedy wrócę do Polski. Ale raczej kiedyś to zrobię 🙂 Czego brakuje w Stanach? Niektórzy pewnie powiedzieliby, że “darmowej służby zdrowia” 😉 Mi często brakuje polskich filmów – “ograniczenia regionalne” skutecznie blokują wszelkie systemy VOD, a brak angielskich napisów do polskich produkcji sprawia, że trochę ciężko mi wprowadzić moich nowych znajomych do świata moich ulubionych polskich komedii 😉14. Co byś powiedziała osobom, które planują emigrować do Stanów Zjednoczonych? Jakieś złote rady? Chyba najważniejsze to to po prostu spróbować. Jestem pewna, że gdybym długo nad tym gdybała, to znalazłabym wiele powodów, dla których nie powinnam była jechać. Trzeba uwierzyć w siebie i swoje możliwości i jakoś to popłynie dalej 🙂 Zaintrygowało, zainspirowało? Nogi rwą się do podróży? Jeśli tak, to koniecznie zerknij do pozostałych artykułów z cyklu „Dookoła pracy” W tej serii ukazały się już: INDIE: O życiu i pracy w barwnych Indiach oczami RenatyNIEMCY: O życiu i pracy w urokliwej Bawarii oczami DorotyMALEZJA: Kraj nowych technologii, kiasu i aromatycznej kuchni, czyli życie i praca w Malezji okiem ZuzannyCZECHY: Kraj wojaka Szwejka, krecika i skalnych miast, czyli życie i praca w Czechach oczami AngelikiBAHRAJN: Perła Zatoki Perskiej, czyli o życiu i prowadzeniu własnej firmy w Bahrajnie oczami IzabeliANGLIA: Praca w kosmopolitycznym Londynie, czyli Anglia oczami ŁukaszaZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE: Praca w kraju wiecznego lata – Zjednoczone Emiraty Arabskie okiem Natalii
Jeśli masz około dwóch – trzech tygodni na Wschodnim Wybrzeżu USA to możesz podzielić wyjazd na dwie części – najpierw zwiedź Nowy Jork i udaj się do Niagary, a nawet dalej – do Chicago, aby po oddaniu samochodu polecieć do Miami i spędzić tam około tygodnia. Druga opcja, o ile jesteś fanem pokonywania długich dystansów autem i masz co najmniej trzy tygodnie czasu, to przejazd samochodem na południe, przez Indianę, Tennessee, Kentucky i Georgię aż do słonecznej Florydy. Poniżej znajdziesz zarys podróży – skontaktuj się z nami, abyśmy pomogli Ci przygotować podróż, która spełni Twoje oczekiwania. Roadtrip po USA najlepiej jest planować na wiosnę (marzec – maj) lub jesień (sierpień – listopad). Latem jest bardzo gorąco i są tłumy turystów – Amerykanie podróżują głównie w okresie letnich wakacji. Florydę lepiej omijać od maja do pażdziernika – jest wilgotno, strasznie gorąco i często pada. Zima jest dużo lepszym okresem na przyjazd do tej części Stanów. Jaki planować budżet na podróż po USA? Planując budżet w USA na dzień na osobę na jedzenie, napoje i zwiedzanie przeznacz ok. $50 W trasie najkorzystniej finansowo będzie zatrzymywać się w motelach, które dodatkowo mają darmowe parkingi. Standard nie jest bardzo wysoki ale jest czysto i wygodnie. Cena zaczyna się od około $70 – 100 za przydrożny motel w szczycie sezonu w zależności od lokalizacji (cena za pokój 4 osobowy), droższe, lepsze hotele to kwota od ok. $100 – $150. Wynajem samochodu to kwota ok. $40 – $60 za auto za dobę Czy ta trasa po USA jest dla mnie? Trasa z Nowego Jorku przez Chicago na Florydę jest idealna dla miłośników wielkich miast, zgiełku i aktywnego zwiedzania, ale też plażowania, relaksu, i oczywiście zakupów oraz parków rozrywki. Na tym wyjeździe nie tylko poznasz największe z amerykańskich miast – Nowy Jork i Chicago, ale też będziesz mógł wybrać jedną lub kilka z genialnych plaż Florydy i odwiedzić tyle różnych parków rozrywki w Orlando, ile tylko zapragniesz! Wyjazd do USA będzie dobry zarówno dla grupy przyjaciół jak i dla rodziny z dziećmi, chociaż w przypadku wycieczki z dziećmi warto jest ustalić trasę tak, aby nie spędzać zbyt dużo czasu w samochodzie. Szczególnie w okolicy Florydy atrakcji dla dzieci nie zabraknie. Jeśli jedziesz z nastolatkami, to możesz pokazać im amerykańskie uniwersytety w Bostonie i okolicy. Swoją podróż zaczniesz w Nowym Jorku i na zwiedzanie Big Apple zejdą Ci pierwsze 3 – 4 dni po przyjeździe. Główne atrakcje to oczywiście Empire State Building i Manhattan, American Museum of Natural History i Bronx Zoo, do tego Statua Wolności i spacer po ciekawszych dzielnicach – Brooklyn, Harlem, The High Line, Governor Island, czy Chelsea Market. W zależności od tego, ile masz czasu na wyjazd, w Nowym Jorku możesz spędzić nawet tydzień – wtedy będzie więcej czasu na nietypowe muzea, galerie sztuki i zgubienie się w mniej znanych dzielnicach miasta. Nowy Jork to także nieporównywalna z niczym panorama, a do tego – łyżwy, łyżworolki, rowery, Broadway i dziesiątki innych teatrów, 15 000 restauracji i drinki wśród chmur – każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale lepiej mieć gruby portfel 🙂 Najważniejsze miejsca w NYC: Central Park – latem przyjdź na koncert pod gołym niebem lub wypożycz łódkę albo pooglądaj biegających Nowojorczyków. Zimą możesz pojeździć na łyżwach. Teren jest olbrzymi ale na szczęście niedaleko są wypożyczalnie rowerów – świetny sposób na zwiedzanie Central Parku. Bethesda Fountain to punkt spotkań a z kolei z niezliczonej ilości filmów na pewno kojarzysz The Mall – słynny deptak. Chrystler Building z 1930 – budynek w stylu Art Deco ze słynną iglicą, niegdyś najwyższy budynek na świecie, do dziś symbol Nowego Jorku Greenwich Village – centrum życia nocnego, miejsce, gdzie spotkasz artystów i muzyków ale też nowojorskich oryginałów i miłośników zakupów. SoHo i Tribeca – to tu mieszczą się galerie sztuki ale też świetne sklepy, restauracje i kawiarnie. MoMA lub Guggenheim w fantastycznym budynku Franka Lloyda Wrighta – oba mają genialną kolekcję dzieł sztuki Lubisz teatr, muzykę klasyczną, operę? Masz z czego wybierać – Nowy Jork to nie tylko Broadway ale też Lincoln Center na Upper West Side gdzie mieszczą się New York City Opera, New Yotk City Ballet, American Ballet Theater i słynna MET – Metropolitan Opera. Trasa z Nowego Jorku do Chicago – 10 dni Twoja trasa z Nowego Jorku do Chicago może wyglądać jak na poniższej mapce, przez Boston, Cape Cod, Niagarę i Detroit i zająć około 10 dni razem ze zwiedzanim. Jeśli chcesz pokonać krótszą trasę, to z Niagary wróć do Nowego Jorku przez Waszyngton. Jeśli natomiast planujesz jechać na Florydę wzdłuż Wschodniego Wybrzeża USA, poczytaj, jaka trasa jest najlepsza. Boston i Nowa Anglia 2 – 3 dni Jeśli masz ponad dwa tygodnie na wyjazd do Stanów, to warto kilka dni poświęcić na trasę przez Cape Cod – zwiedzanie miasteczek, plażowanie i spacer po lasach, jest tam również genialna trasa rowerowa dla miłośników dwóch kółek. Koniecznie odwiedź też Boston (1 – 2 dni), po drodze przejeżdżając przez Plymouth i zwiedzając drugie miejsca w USA gdzie w XVII w pojawili się osadnicy – „Pielgrzymi” z Mayflowera. Oprócz repliki żaglowca jest tam też „żywe muzeum” pokazujące osadnictwo w XVII wieku i kilka innych ciekawych atrakcji. Jeśli będziesz chciał złapać oddech, to zatrzymaj się w nadmorskim miasteczku – Providence lub Newport. To rozszerzenie trasy jest idealne, jeśli podróżujesz z nastolatkami i chcesz im pokazać amerykańskie uczelnie – po drodze można zwiedzić kampusy w Yale oraz MIT w Bostonie. Dojazd z Nowego Jorku lub Bostonu do Niagary zajmie co najmniej jeden dzień, przy bezpośredniej trasie w okolicach wodospadów będziesz wieczorem. Po drodze polecimy Ci kilka niewielkich, ładnych miejscowości idealnych na postój W Niagara warto spędzić więcej niż jeden dzień – może to być na przykład popołudnie w dniu przyjazdu oraz cały następny dzień. Warto zwiedzić wodospady także od strony kanadyjskiej, ale trzeba pamiętać, że bezwizowy wjazd do Kanady odbywa się tylko na podstawie paszportu biometrycznego. Po stronie kanadyjskiej warto wykupić warto wykupić Adventure Pass i odwiedzić wszystkie 4 atrakcje, czyli: Journey behind the falls. MAID of the MIST, Niagara’s Fury i White Water Walk. Całość zajmie akurat jeden dzień. Z Niagary możesz przejechać z powrotem do Nowego Jorku, przez Waszyngton, albo pojechać na południe w kierunku Detroit i Chicago, aby następnie skierować się w stronę Florydy. Detroit jest nie tylko świetnym przystankiem między Niagarą a Chicago, ale też ciekawym celem podróży samo w sobie. Detroit, najpierw kwitnące miasto przemysłowe, potem symbol bankructwa i kryzysu, możesz zwiedzić na bardzo wielu poziomach. Corktown to historyczna dzielnica ze najstarszą zabudową w Detroit, z wielkim, historycznmy dworzec Michigan Central Station, obecnie opuszczonym; W Downton znajdziesz Renaissance Centre – jeden z ciekawszych budynków miasta; 7 połączonych wieżowców w Downtown; siedziba GM oraz najwyższy budynek w Detroit: Detroit Marriott at the Renaissance Center – 221 metrów Greektown z kolei – jak wskazuje nazwa, dzielnica założona przez greckich imigrantów to idealne miejsce na wieczór – są tu świetne restauracje i bary ale też dawna wiktoriańska zabudowa (mieści się przy Monroe Avenue pomiędzy ulicami Brush i St. Antoine). Świetne jedzenie jest również w dziś nieco zapuszczonym Mexican Town z małymi, kolorowymi domkami i muralami – Detroit jest słynne ze sztuki ulicznej. Możesz takżw udać się w podróż śladami dawnej świetności miasta i zobaczyć niegdyś wspaniałe, a obecnie popadające w ruinę miejsca takie jak Grande Ballroom – legendarna rockowa sala koncertowa, wybudowana w latach 20. jako jazzowa sala taneczna czy opuszczony St. Agnes Church and School – neogotycki kościół i szkoła dla dziewcząt z 1924 roku, obecnie niszczejąca, już zakupiona przez inwestora, czy Michigan Theatre – to nie do końca ruina, ale parking w opuszczonym teatrze; zanim powstał tu teatr to w 1892 r. mieścił się tu pierwszy warsztat Forda Jest też Southwestern High School – szkoła opuszczona w 2012 roku – nie ma pieniędzy ani na jej wznowienie, ani wyburzenie i wiele innych takich miejsc. Detroit, jako miasto Forda na pewno Cię też zaciekawi jeśli interesujesz się motoryzacją- są tu Greenfield Village i Henry Ford Museum of American Innovation oraz Henry Ford Experience a także Motown Museum i Ford Piquette Avenue Plant – miejsce, gdzie powstał pierwszy Ford Model T obecnie muzeum starych samochodów w budynku dawnej pierwszej fabryki Forda. Chicago, tętniąca życiem metropolia nad jeziorem Michigan w stanie Illinois to trzecie co do wielkości miasto USA. Jeden z głównych węzłów komunikacyjnych, główny zespół portowy Wielkich Jezior oraz największy węzeł kolejowy na półkuli zachodniej, gdzie w ciągu doby jest odprawiane około 1500 pociągów. Niegdyś każda droga prowadziła do Rzymu, dziś w USA wszystkie pociągi prowadzą do Chicago. To także największe na świecie skupisko Polonii – miasto, w którym ćwierć miliona ludzi mówi na co dzień po polsku. Główne atrakcje miasta to The Loop – historyczne centrum miasta, Sears Tower i the Magnificent Mile – Mekka miłośników zakupów. Opcjonalnie – przejazd samochodem z Chicago na Florydę 5 – 7 dni Jeśli masz dodatkowy tydzień na podróż po Stanach Zjednoczonych, to możesz pokusić się o przejazd na Florydę przez Centrum USA Najciekawsza trasa prowadzi przez Indianapolis, Indiana, potem Louisville, Kentucky. Nawet jeśli nie jesteś fanem muzyki country to następny przystanek na trasie – miasteczko Nashville – jest warte odwiedzenia – samo miasto jest śliczne i położone w pięknej, górskiej okolicy. Dalsza droga wiedzie przez Memphis nad rzeką Mississippi, słynnego ze swojego barbecue, i oczywiście Elvisa – możesz zwiedzić Sun Studio, gdzie Presley zaczynał swoją karierę. Dzień w Memphis zakończ na Beale Street, uznawanej za miejsce narodzin bluesa. Jako ciekawostkę możesz zwiedzić Graceland – rezydencja Elvisa oraz jego grób, a także jego kolekcja samochodów i samolotów. Część trasy z Nashville do Memphis można pokonać przez Natchez Trace Parkway – świetną trasę widokową. Jadąc z Memhpis dalej na południe pokonasz fragment Great River Road Louisiana, z dawnymi plantacjami, na których pracowali niewolnicy, usadowionymi u brzegów Mississippi. Wiele plantacji pełni obecnie funkcję swoistych skansenów, można je zwiedzać, ale można także zatrzymać się na obiad a nawet na noc. Przez plantacje dojedziesz Nowego Orleanu Nowy Orlean to jedno z najbardziej fascynujących amerykańskich miast i jeśli tylko czas pozwoli, to warto pojechać tam na 3 dni przed całodzienną drogą na Florydę. Pobyt na Florydzie zwykle dzielimy na dwie lub trzy części – jedną w okolicach Miami Beach, drugą w okolicach Orlando i Cape Canaveral, a trzecią, jeśli będzie czas – na zachodnim wybrzeżu Florydy. Orlando jest miejscem idealnym przede wszystkim dla rodzin z dziećmi – możesz spędzić niemal dowolną ilość dni w parkach rozrywki – Universal Studios, Disneylandzie, Epcot Sea World. Dla starszych polecamy Kennedy’s Spacer Center – może akurat trafisz na start rakiety! A jeśli to nie dla Ciebie – to może zakupy w outletach? W końcu wyjazd do USA nie jest kompletny bez zakupów! Jadąc z Orlando na południe nadłóż nieco drogi i przejedź wzdłuż Zatoki Meksykańskiej na południe Florydy – koniecznie zatrzymaj się na krótki postój na plaży w Clearwater, przejedź Sunshine Skyway z ST Petersburga do Sarasoty i dalej na południe do Naples. Znajdziesz tu miasta-resorty ale też mniejsze miejscowości i piękne plaże. Nocleg spędź w Naples i po krótkim (lub dłuższym) zwiedzaniu pojedź w kierunku Key West przez Bagna i łąki Everglades – po przywitaj się z krokodylami i jadowitymi wężami, popłyń na wycieczkę kajakiem albo airboatem do Southern Most Point przez Key West – sama trasa z oceanem po obu stronach jest przepiękna, choć długa Jeśli chcesz odpocząć, spędź kilka dni w Key Largo lub okolicy – to dealne miejsce na nurkowanie, snorkelling, wycieczki po okolicznych wysepkach – np. całodzienna wycieczka katamaranem do Dry Tortugas National Park – XIX-wieczny fort na wodzie. Po odpoczynku na plaży na Key West zakończ podróż w Miami. Miami to symbol bogactwa, luksusu i doskonałego wypoczynku. Miami to kołyszące się palmy, pastelowe kolory, drinki z różowym flamingiem i urocze balkoniki w stylu Art Deco. Po dojeździe do Miami oddaj samochód – nie przyda się w korkach, a ceny parkingów są bardzo wysokie. Przejdź pieszo South Beach ze słynnymi willami i hotelami w stylu Art Deco, odzwiedź Downtown i zjedz obiad w Little Havana albo Little Haiti. Coconut Grove ze słynnym Coco Walk dla fanów zakupów to tętniąca życiem dzielnica z eklektyczną zabudową i masą zieleni, Coral Gables urzeka śródziemnomorską architekturą i fantastycznym Biltmore Hotel oraz Wynwood Walls z muralami. Jeśli jeszcze brakuje Ci plaż to warto pojechać mostem na Key Biscane – tu uprawia się sporty, windsurfing czy skutery wodne czekają na Ciebie. Jeśli masz dość tłumów, to pojedź do Cape Florida Lighthouse, na samym końcu Key Biscane. Po zwiedzaniu i relaksie w Miami – czas na wylot do Polski.
nowy jork w dwa tygodnie